Nowy Renault już w Polsce

Na polskim rynku zadebiutował nowy samochód ze stajni Renault – Captur. Jest to jeden z tych samochodów, które łączą wymiary miejskiego auta z zaletami auta terenowego. To typowy crossover. Choć jest mniejszy od podobnego Nissana Juke czy Opla Mokka, w środku Renault jest bardzo wygodny. Wyższa pozycja kierowcy sprawia, że ma on większe pole widzenia drogi. Wnętrze Captura kryje kilka ciekawych rozwiązań. To m.in. zdejmowana tapicerka, którą można wrzucić do pralki, schowek przed przednim fotelem pasażera czy przesuwana tylna kanapa. Do wyboru mamy trzy rodzaje silnika: benzynowy trzycylindrowy Energy TCe 90, czterocylindrowy o zapłonie iskrowym TCe 120 i wysokoprężny Energy dCi 90. Spełnią one wymagania większości klientów, dając całkiem niezłe osiągi. Renault Captur sprzedawany jest w kilku klasach. Standard czyli wersja Life kosztuje nieco ponad 53 tys. zł. Dopłacić trzeba za radio i klimatyzację. Wersja Zen została wyceniona na ponad 67 tys. zł, ale za tę cenę otrzymujemy pojazd z m.in. manualną klimatyzacją, kartą Renault hands free, światłami przeciwmgłowymi, radioodtwarzaczem CD. Najbogatsza wersja tego Renault to Intens. Kosztuje od 71 tys. zł. Tu możemy się spodziewać dwukolorowego nadwozia z lusterkami bocznymi w kolorze dachu, multimedialnego systemu MEDIA NAV z ekranem dotykowym 7″ i nawigacją, 17-calowych alufelg.

Sportowa Kia Pro_cee’d

Kia Pro_cee’d to nowe auto z rodziny Kii. To auto z pogranicza auta sportowego i hatchbacka. Model jest trzydrzwiowy, a więc o wyraźnym zacięciu sportowym. Do tego jest niższy od pięciodrzwiowej Kii Cee’d II. Jego mocnym punktem jest wygląd. W oczy rzuca się pas przedni, który przez Koreańczyków zwany jest nosem tygrysa. Samochód cechuje agresywny design – podkreślają go ledowe lampy do jazdy dziennej i krata chłodnicy wykonana z materiału o wysokim połysku. Choć samochód ma sportowe aspiracje, to co ma pod maską może budzić rozczarowanie. Do wyboru mamy różne rodzaje silnika, m.in. 128-konnego turbodiesla i 135-konną benzynę z bezpośrednim wtryskiem. Oba o pojmeności 1.6 litra. Pracują one cicho i spokojnie, a do tego mało palą. Ale nie są tak dynamiczne, jak wskazywałby na to wygląd samochodu. Poza tym ma jednak Kia wiele zalet. Na przykład Elektromechaniczny hamulec postojowy czy asystent parkowania równoległego. W zakresie bezpieczeństwa auto oferuje m.in. system elektronicznej stabilizacji toru jazdy i wspomagania hamowania awaryjnego. Na wysokim poziomie stoi wykończenie wnętrza. Jest tu m.in. zestaw wskaźników Kia Supervision Cluster z kolorowym, siedmiocalowym wyświetlaczem czy podgrzewana kierownica. Kia pro_cee’d jest dostępna w trzech poziomach wyposażenia, a jej ceny zaczynają się od 57 tys. zł.

Oceniamy Fiata Pandę 1.3 MultiJet

Fiat Panda to jeden z bardziej popularnych samochodów na polskich drogach. Aktualnie w sprzedaży jest model trzeciej generacji, 1.3 MultiJet. Samochód jest większy od swojego poprzednika, choć nadal jest samochód przypominający trochę naszego malucha. Wnętrze auta jest komfortowe i bogate w przyrządy. W kabinie znajdziemy m.in. dużą liczbę podstawek na napoje i poręczne półki, m.in. na desce rozdzielczej przed fotelem pasażera. Nie ma w nim oczywiście za wiele miejsca. Choć tylna kanapa przeznaczona jest dla trzech osób, umieszczenie na niej trzech pasażerów jest dobrym pomysłem tylko w krótkiej trasie. Jedną z najważniejszych kwestii dla właścicieli tego auta będzie niskie zużycie paliwa. Średnie spalanie wynosi 4,5 litra na 100 km. W ograniczeniu zużycia paliwa pomaga system start/stop, który wyłącza silnik podczas zatrzymania (np. na czerwonym świetle) i uruchamia go automatycznie po naciśnięciu pedału sprzęgła. Niedopracowana jest natomiast dźwignia skrzyni biegów, która pracuje niezbyt precyzyjnie podczas przełączania. Podczas jazdy motor pracuje natomiast miękko i cicho. Pojazd nieźle radzi sobie z pokonywaniem nierówności, ale gorzej wychodzi mu jazda na łukach. Nie mniej jednak, Fiat Panda w tej wersji to samochód godny polecenia. Warto zaznaczyć, że możemy tez wybrać wersję z silnikiem Diesla.

Lexus IS – sportowe oblicze elegancji

Lexus IS to auto za którym na ulicy każdy się obejrzy. Jak za każdym Lexusem, chciałoby się powiedzieć. Luksusowa japońska marka segmentu premium zmienia obecnie oblicze i stawia na bardziej dynamiczne oblicze swoich aut oraz lepsze właściwości jezdne. Wygląd auta rzeczywiście przyciąga uwagę. Nadwozie jest odważnie stylizowane. Wzrok przyciągają takie detale jak światła do jazdy dziennej w kształcie strzał czy unoszące się do góry załamanie linii progów, dodające jego sylwetce dynamiki. Dość ekstrawagancko zaprojektowana jest też deska rozdzielcza. Jednak we wnętrzu auta królują świetne jakościowo materiały. Auto wyposażone jest m.in. w joystick, który steruje całym systemem multimedialnym, a więc nawigacją czy radiem. Jest też ciekawy gadżet do regulacji temperatury. Nowy Lexus oferuje też sporą przestrzeń dla pasażerów i dla bagaży. Bagażnik ma 480 litrów w wersji benzynowej i 450 w hybrydowej. Obydwie wersje silnika są wystarczające do dynamicznej jazdy i zużywają przeciętną ilość paliwa. Samochód jest łatwy w prowadzeniu, zaskakuje szczególnie na zakrętach. Ta limuzyna, bo tak można o niej powiedzieć, kosztuje sporo. Wersja benzynowa to prawie 135 tys. zł, wersja hybrydowa niemal 160 tys. Samochód jest jednak wart tej ceny – oferuje duży komfort i sportowe doznania jednocześnie.

Najczęstsze przyczyny wypadków drogowych

Pomimo nieustannych akcji uświadamiających, rokrocznie na polskich drogach giną tysiące osób, a kilkadziesiąt tysięcy zostaje rannych. Za ten stan jedni obwiniają złą kondycję polskich dróg i brak autostrad, inni z kolei twierdzą, że wina leży wyłącznie po stronie kierowców, którzy nie potrafią dostosować stylu jazdy do warunków na drodze czy swoich umiejętności. Jakie wypadki na drodze popełniamy najczęściej? Pierwsze miejsce w policyjnych rankingach zajmują kierowcy, którzy nie potrafią dostosować prędkości jazdy do warunków panujących na drodze. Kierowcy przeważnie przeceniają swoje możliwości. Następne w kolejce jest nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu. Kierowcy często wjeżdżają z podporządkowanej drogi na główną lub nie stosują się do znaków poziomych i pionowych. Trzecią najczęstszą przyczyną wypadków jest nieprawidłowe zachowanie się wobec pieszych. Kierowcy ignorują pieszych zbliżających się do przejścia albo wyprzedzają na przejściu. Wyprzedzanie zresztą nigdy nie jest wskazane i również jest przyczyną wielu tragedii na drogach. Najczęściej decydują się na nie kierowcy mający mocne samochody. Niezachowanie odpowiedniej odległości między samochodami to kolejny poważny błąd wielu kierowców. Najczęściej stojąc w korku czy spiesząc się do świateł albo parkując, uderzamy komuś w bagażnik.

Jak sprowadzić samochód z Niemiec?

Sprowadzanie auta z zagranicy jest nadal bardzo popularne. Można tam dostać bardziej zadbane i tańsze egzemplarze niż na polskim rynku. Najwięcej aut sprowadzamy z Niemiec, o czym decyduje bliskość tego kraju. Podróż po auto do dalszego zakątku Europy w ostatecznym rozrachunku może okazać się mało opłacalna. Jak się zabrać do sprowadzenia auta z Niemiec? Czasem wystarczy tylko pojechać do niemieckiego komisu. Takie komisy najczęściej znajdują się na rozległych tureckich placach. Przed wyjazdem najlepiej jednak poszukać ciekawych ofert na portalach z ogłoszeniami lub w prasie. Można spróbować umówić się na oglądanie auta. Do tego trzeba jednak znać język. Nie dajmy się namówić na uprzednie wysłanie zaliczki. Po przyjeździe na miejsce może się okazać, że nikt na nas nie czeka. A pieniędzy nie odzyskamy. Jeśli upatrzony samochód czeka, musimy sprawdzić jego stan i porównać stan licznika z książka serwisową. Nie kupujmy też auta bez uprzedniej przejażdżki próbnej. Jeśli zdecydujemy się na kupno, pamiętajmy o spisaniu umowy. Jeśli pojazd jest wciąż zarejestrowany w Niemczech, można wrócić do Polski na jego tablicach. Oszczędzamy kilkadziesiąt euro, ale konieczne będzie wówczas odesłanie byłemu właścicielowi tablic i dokumentów, by auto wyrejestrował i później odesłał dokumenty do Polski. Wygodniej jest kupić tablice wjazdowe (okresowe) w lokalnym wydziale komunikacji oraz ubezpieczenie.

Chrysler PT Cruiser – wady i zalety

Chryslery to samochody, które nieczęsto można spotkać na polskich drogach. Jednak model PT Cruiser cieszy się dużą popularnością wśród fanów motoryzacji. Bez wątpienia decyduje o tym jego oryginalna stylistyka retro, nawiązująca do modeli z lat 30. Przede wszystkim jest to zauważalne w kształcie nadwozia i licznych przetłoczniach. Ciężko nawet jednoznacznie rozstrzygnąć czy tego Chryslera zakwalifikować jako kombi, hatchback czy też minivana. Wnętrze PT Cruisera jest bardzo nowoczesne i eleganckie. Znajdziemy w nim oryginalny kokpit, charakterystyczną, czteroramienną kierownicę, elektrycznie sterowane szyby, klimatyzację czy komputer pokładowy. Bagażnik mieści od 540 do 2150 litrów. Auto jest przestronne – tylną kanapę można przesunąć, złożyć lub wyjąć, a tylną półkę umieścić na różnej wysokości a nawet wykorzystać jako stolik turystyczny. Pod względem spalania jest to niestety auto mało oszczędne. Z zewnątrz auto nie jest pozbawione wad. Częstym uszkodzeniom ulega zawieszenie. Najczęściej wymiany wymagają tuleje przednich wahaczy i łączniki stabilizatorów. Doświadczenie właścicieli tego auta wskazuje też, że dosyć szybko zużywają się łożyska kół i końcówki drążków kierowniczych, a układ wydechowy szybko dotyka korozja. Chrysler cieszy się sławą samochodu bardzo awaryjnego, jednak większość z tych awarii nie jest poważna.

Azjatyckie samochody najlepsze na świecie

Azjatycki samochód to marzenie niejednego kierowcy. Producenci z Kraju Kwitnącej Wiśni i Korei dominują w rankingach niezawodności swoich aut. Tym samym japońskie czy koreańskie samochody są od lat synonimem solidności i jakości. W ostatnich rankingach na czołowych miejscach uplasowały się takie samochody jak Toyota Sion, Toyota Prius-C, Mazda, Lewus czy Subaru. Według brytyjskich badań są one także najmniej awaryjne. Samochody produkowane w Japonii czy Korei są też niezwykle szybkie i trwałe. Dowodem na to, że są one dopracowane w każdym calu, jest siedmioletnia gwarancja jaką producent daje na Kię i pięcioletnia na Hyundaia. Nic dziwnego, że tych aut na naszych drogach przybywa. Swój renesans przeżywają na przykład japońskie auta sportowe. Ze stajni Toyoty wrażenie robi np. Lexus IS-F. Klasyczne sportowe auta ma w swojej ofercie także Mazda. To modele RX-8, MX-5 czy 3 MPS. Z kolei jednym z dziesięciu najchętniej kupowanych samochodów na świecie jest japońska Toyota Corolla oraz Toyota Camry. W dziesiątce znalazły się też dwie Hondy – Civic i CRV, która jest jednocześnie najpopularniejszym SUV-em na świecie. Natomiast w rankingu najlepszych samochodów używanych prowadzą Hyundaie, Toyoty, Hondy i Mazdy. Auta amerykańskie czy niemieckie są daleko w tyle w większości zestawień. To świadczy tylko o jednym – jeśli masz w planach zakup samochodu, niech będzie to auto z Azji.

Kupujemy samochód bez dachu

Nadeszło lato a wraz z nim wzmożone zainteresowanie kabrioletami. Samochody z odkrywanym dachem są niezwykle funkcjonalne latem, kiedy na dworze jest bardzo gorąco. Jazda nimi, z wiatrem we włosach, zapewnia dużo frajdy. Zwłaszcza gdy mknie się na przykład przez autostradę. Poza tym kabriolety są też efektowne, o czym nikogo nie trzeba zapewniać. Na polskich drogach co prawda rzadko widuje się kabriolety, gdyż można je wykorzystać tak naprawdę tylko przez 3-4 miesiące w roku. Kabriolet nie nadaj się bowiem do jazdy jesienią czy zimą. W autach z tzw. miękkim dachem, który się opuszcza, zimą trudno jest nagrzać wnętrze, poza tym, przy dużych opadach materiał jest narażony na uszkodzenia. Z zakupu kabrioletu nie warto jednak rezygnować. Ale należy je traktować raczej jako auto dodatkowe niż podstawowe. W związku z tym nie opłaca kupować się modelu prosto z salonu. Szansa na zakup używanego kabrioletu w bardzo dobrym stanie jest wysoka, bo większość kierowców traktuje te samochody jako przejściowe. Niestety, wiąże się to też z tym, że cena używanego kabrioletu nie jest wcale taka niska. Najczęściej używana wersja cabrio danego samochodu jest prawie dwa razy droższa od wersji z popularnym podwoziem np. sedan. Inwestycja jest jednak opłacalna, bo modele cabrio znacznie wolniej tracą na wartości.

Używane felgi samochodowe

Ładne felgi są w stanie znacznie poprawić wygląd naszego samochodu. Mowa oczywiście o felgach aluminiowych. Kupując auto w salonie, za opcję z alufelgami trzeba dopłacić. Bez alufelg sprzedaje się także samochody w komisach i na giełdach samochodowych. Sprzedawcy wolą je sprzedawać oddzielnie. Ale to dobra wiadomość dla tych, którzy chcą wyposażyć swój samochód w niedrogie felgi aluminiowe. Opłaca się kupić felgi uszkodzone, bo kosztują niewiele, a ich naprawa również nie jest bardzo kosztowna. Cena naprawy felgi zależy od materiału, z jakiego jest wykonana. Czyszczenie, prostowanie i malowanie kół oferują między innymi wulkanizatorzy. Standardowa cena naprawy to ok. 30-50 zł za sztukę. Po takiej naprawie felgę należy poddać piaskowaniu i lakierowaniu. Piaskowanie pomaga pozbyć się korozji, potem zabezpiecza się ją środkiem zapobiegającym korozji w przyszłości. Lakieruje się proszkowo albo pistoletem. Proszkowanie jest trwalsze, ale droższe. Piaskowanie i lakierowanie kompletu felg to koszt ok. 250-300 zł. Reasumując, kupując felgi używane, choć poddajemy je renowacji, i tak oszczędzamy. Cena felg aluminiowych u dealera średniej klasy samochodu to 2000 zł. Cena używanego kompletu będzie o połowę niższa, a doliczając koszty naprawy i tak oszczędzimy ok. 30-40 procent ceny nowego kompletu.

Designed for Top Ecig in Collaboration with r4i and cars online and PDF Library - Doculib.org